|
Przygotowywanie mieszkania na nadchodzące święta to nie zawsze jest łatwe zadanie. Z różnych prac domowych, do mnie należy między innymi sprzątanie. I pamiętając o tym w dniu wczorajszym zabrałem się za mycie okien. Niby nic. Dwa oka na pokój. Zdjąłem firanki i zabrałem się za dokładne mycie szyb oraz ram i parapetów. Okna umyłem dość szybko, ale większym problemem były firany i zasłony. Po pierwsze jak je wyprać? Domyśliłem się, że firany sa tak delikatne, że lepiej ich nie wirować. Zasłony natomiast można prać i wirować nie powinno nic się stać. I tak właśnie zrobiłem. Okazało się, że pranie wyszło super. Miałem na sznurku zasłony a w ręku długa firanę na najdłuższe okno. Zastanawiałem się jak to coś mam powiesić? Wieszałem te firanki chyba z godzinę. Ciągle było coś nie tak. Albo krzywo, albo za mało falban, nie podobało mi się. W końcu metodą prób i błędów udało mi się osiągnąć zadowalający efekt. Zadowolony zacząłem myśleć jak powinna wyglądać dekoracja okien na nadchodzące święta? Wybrałem delikatne ozdoby. Małą choineczkę i szklany witraż ze świątecznym motywem. Myślę, że jest ładnie. Przynajmniej tak mówi żona. A ja w spokoju zajmuje się bardziej prostymi przedświątecznymi pracami. |